poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 2

*Dzień po przeprowadzce*
-Co dziś robimy?- zapytałam Norah
-Ja jadę w odwiedziny do jakiejś cioci mojej mamy
-Co ja będę bez ciebie robić?- spytałam ze smutną minką
-Poradzisz sobie. Może zwiedzisz Londyn?
-Dobry pomysł... no ale tak samej
-Dasz rade! Dziewczyno ile ty masz lat?
-Ogólnie mam 17 ale ty wiesz że mój mózg ma 5- powiedziałam dziecinnym głosem
-Oj no , ale muszę jechać do tej ciotki.
-Dobrze to leć bo twoi rodzice będą czekać.
-Do jutra kochana, spróbuj niczego nie zepsuć- powiedziała i wyszła z mojego pokoju .
Poszłam do łazienki ogarnąć się i przebrać do małej czarnej torebki włożyła telefon, portfel i chusteczki. Zeszłam do kuchni i napisałam rodzicom kartkę, że wychodzę i nie wiem kiedy wrócę. Wyszłam z domu, zamknęłam drzwi i ruszyłam w nieznanym mi kierunku. Po jakimś czasie dotarłam do parku. Chciałam usiąść na ławce ale wszystkie w zakresie mojego wzroku były zajęte. Po kilko minutowym poszukiwaniu ławki, znalazłam ją! Usiadłam na niej, podwinęłam nogi i twarz schowałam w kolanach. Nagle przed oczami przyszedł mi pewien obraz z przeszłości, którego nie chciałam pamiętać. Poleciała mi pierwsza łza, potem druga, trzecia i tym sposobem zalałam sobie policzki łzami. W pewnym momencie ktoś delikatnie dotkną mojego ramienia, wzdrygnęłam się i powoli podniosłam głowę.Zobaczyłam chłopaka o blond czuprynie i lazurowych  oczach.
-Co?-spytałam ocierając łzy.
-A nic, przychodzę sobie do parku i myślę sobie żeby usiąść na ławce, więc chodziłem i szukałem, ale niestety wszystkie były przepełnione, no a przecież nie usiądę staruszce na kolanach. Poszedłem dalej tracąc już nadzieję że usiądę i będę mógł się zrelaksować i nagle PABAM widzę ławkę na której siedzi tylko jedna osoba czyli ty. Podchodzę siadam słyszę ciche szlochanie, więc trochę się zmartwiłem a teraz z tobą rozmawiam.- powiedziała chłopak
-aha dobrze
-Nie jesteś z tond ?
- Nie, wczoraj się wprowadziłam.
-Oprowadzić cię?
-Jasne, czemu nie.
-To choć najpierw coś zjeść, bo jestem strasznie głodny.
- No dobrze, tylko jak masz na imię?
-Nie wiesz?
-Nie, nie znam wszystkich ludzi na ziemi- odparłam poirytowana
-Jestem Niall
-Miło mi. Nel-powiedziałam i podałam mu rękę, ale on miał inne plany. Podszedł do mnie i przytulił
-To gdzie idziemy?
-Zaraz się dowiesz.- powiedział tajemniczo Niall
Poszliśmy na pizze. Niall zjadł całą bez jednego kawałka, którego dostałam ja. Potem poszliśmy na London Eye na której mieliśmy własną kabinę, chociaż że na dol za nami była wielka kolejka. Zastanawiałam się dlaczego tak jest. Po jakiś 20 minutach zapytałam się chłopaka skąd miałabym go znać.
-Jestem w bardzo popularnym na naszej planecie boysbandzie.
-Jak się nazywacie?
-One Direction-
-AAA no coś tam moja koleżanka wspominała.
W między czasie dowiedziałam się wiele rzeczy o Niallu , że ma starszego brata, że we wrześniu skończy 20 lat, że jest z Irlandii, że kocha jeść i wiele,  wiele innych
Około godziny 17 dotarliśmy z powrotem do "naszego" parku i usiedliśmy na "naszej" ławce zajadając się lodami.
-Masz przy sobie telefon?- zapytał blondynek
-Mam
-Daj na chwilę
-Po co?
-No proszeeee
-Noo dobra
Wyjęłam telefon z torebki i podałam chłopakowi.
-No wszystko fajnie tylko jaki jest kod?-zapytał i pomachał mi telefonem przed twarzą. Wzięłam moją własność do ręki , wpisałam kod i oddałam Niallowi.
Zaczął coś pykać, trochę to trwało więc zaczęłam się bawić jednym niesfornym kosmykiem moich czerwonych włosow.
-Proszę-powiedział
-Co zrobiłeś?
-Sama zobacz
Odblokowałam telefon i to co zobaczyłam wywołało wielki uśmiech na mojej twarzy.Niall zrobił sobie zdjęcie i ustawił mi na tapetę.
-To nie koniec- powiedział
Zobaczyłam jego numer w kontaktach i znów się wyszczerzyłam jak glupia
-Dziękuje
-Napisz kiedyś ok?
-Na pewno napiszę oto już się nie martw
-Trzymam cię za słowo. Wiesz muszę lecieć bo chłopcy wzywają.
-Dobrze, do zobaczenia.
-Na pewno.- przytulił mnie i pocałował mnie.
Każde z nas odeszło w swoją stronę. Gdy doszłam do domu przywitałam się z rodzicami i od razu ruszyłam do swojego pokoju. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w piżamę. Położyłam się na łóżko i momentolnie zasnęłam z uśmiechem na twarzy.
________________________________________________
Hej! Mam nadzieję że wam się podoba i że skomentujecie, nie będę wam tu robić takich akcji typu 5 kom.= następny rozdział.
Będę starała się dodawać rozdziały w piątak, sobotę lub niedzielę raz na tydzień.
Jeśli macie jakieś pytania sugestie to albo w komentarzach albo na tt ( @StylesAgnes)
Pamiętajcie proszę o komentarzach  bo to naprawdę daje kopa. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz