piątek, 8 marca 2013

Rozdział 1 / Prolog


-Norah! Pośpiesz się, zaraz się spóźnimy na zakończenie roku!- krzyknęłam 
- No dobrze, już schodzę! - odkrzyknęła Norah. Gdy ma szanowna przyjaciółka wreszcie raczyła zejść po schodach na dół, pod koniec się wywalając.
- Ała! - krzyknęła na cały dom, a ja w tym czasie zwijam się ze śmiechu po podłodze- Ta, bardzo śmieszne- powiedziała zbulwersowana
- Wiem, dlatego się śmieje .
- Masz zamiar dalej czyścić moją podłogę , czy możemy już iść?
Do szkoły miałyśmy blisko z 10 minut spacerkiem.

*** 2 godziny później po po ględzeniu dyrka i rozdaniu świadectw***
- Oficjalnie ogłaszam, właśnie zaczęłyśmy wakacje!- krzykęła Norah kiedy opuściłyśmy miejsce, w którym tak marnotrawimy czas.
- Co ze sobą zrobimy? - zapytałam
- Jak to co zawszy, będziemy gnić przed telewizorem.- powiedziałam moja towarzyszka
- Ej może przyjdziesz do mnie?
- Z wielką chęcią- powiedziała takim tonem że myślałam że mi zaraz policzki wybuchną ze śmiechu.
Gdy doszłyśmy do mojego domu , w salonie siedzieli moi rodzice i rodzice Norah.
- Chodźcie  tu mamy dla was niespodziankę- powiedział mój ojciec 
- Ok. tylko weźmiemy sobie coś do picia.
Gdy wróciłyśmy, usiadłyśmy na wolnych miejscach i czekałyśmy aż coś powiedzą
-Przeprowadzamy się! - krzyknęli we czwórkę w jednym momencie
-Co?!Gdzie?!-krzyknęłyśmy z Norah
-Przeprowadzamy się do... LONDYNU!!- krzyknęła moja mama
-Ale że co wszyscy?-zapytałyśmy
-Tak
-Aaaaaa!!! Super!!-zaczęłyśmy się tak drzeć że chyba nas cała okolica nas usłyszła. Gdy się z lekka ogarnęłyśmy zapytałam
-Kiedy się przeprowadzamy?
- Za 3 dni.
-Co? Ja się nie zdążę spakować- krzyknęła Norah i pobiegła do drzwi, po czym wyszła.
- To ja chyba pójdę już do siebię.
Gdy już znalazłam się w swoim pokoju rzuciłam się na swoje łóżko i momentalnie zasnęłam z uśmiechem na twarzy, bo wiedziałam że rozpoczynam nowy rozdział w życiu, że ucieknie od przeszłości...
_______________________________________________________________________________
No to tak na początek krotki rozdział takie wprowadzenie , czekam na komentarze:) To jest mój drugi blog, poprzedni niezbyt mi się udał, no ale cóż ten blog  będzie inny, lepszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz